Leki na ADHD powodem psychoz?

Współczesne statystyki wskazują, że u 11% wszystkich dzieci diagnozuje się zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi (ADHD). Według specjalistów choroba ta ma chroniczny przebieg, a jedynym wyjściem jest leczenie farmakologiczne. Ci sami specjaliści przemilczają jednak fakt, że leki stosowane w leczeniu ADHD mogą być powodem psychoz, a nawet samobójstw!

woman-565130_1920

Dla rodziców wieść o tym , że ich dziecko cierpi na ADHD jest potężnym ciosem. Najczęściej pod wpływem emocji poszukują wtedy wszelkich informacji na temat choroby i zasięgają opinii specjalistów. Tymczasem psychiatrzy, psychologowie, pedagodzy i cały medyczny świat zgodnie wskazuje na konieczność wdrożenia leczenia farmakologicznego.

Świat naukowy jest jednak podzielony w kontekście ADHD. Wielu klinicystów jest zdania, że ADHD jest sztucznie wyizolowaną jednostką chorobową, w której granica między normalnymi objawami a stanem patologicznym jest bardzo rozmyta. Przecież każde dziecko w swoim okresie rozwoju przechodzi okres oporu, marudzenia oraz wzmożonej aktywności psychoruchowej. O tym by zrozumieć drugie dno tej wyimaginowanej choroby warto poznać historię wprowadzania na rynek niemiecki atomoksetyny – popularnego leku na ADHD.  Ten silny lek psychotropowy pierwotnie projektowany był pod kątem leczenia depresji u dorosłych. W toku badań eksperymentalnych na ludziach w latach 60. XX wieku okazało się, że leczenie atomoksetyną nie przynosi zadowalających rezultatów i jest pomocna dla niewielkiej grupy chorych. Historia jednak wie, że koncerny farmaceutyczne nie lubią niewielkich grup chorych, które nie przynoszą oczekiwanych zwrotów z inwestycji oraz miliardowych przychodów.  Widmo niechybnej klęski skłoniło producenta atomoksetyny do poszukiwania innych wskazań dla nowo zaprojektowanego leku. Wybór padł na…dzieci. By spotęgować efekt marketingowy firma zdecydowała się jednak najpierw reklamować chorobę, a nie lek. Szeroko zakrojona kampania informacyjna zalała niemieckie czasopisma dla przyszłych mam, programy telewizyjne, talk-showy i publikacje naukowe, które celowo podawały niejasne objawy. W efekcie określenie “moje dziecko ma ADHD” stało się potocznym określeniem niesfornego i źle ułożonego podopiecznego. Odtąd każdemu dziecku, które nie potrafiło usiedzieć na krześle przez kilkadziesiąt minut przypisywano objawy chorobowe.woman-565132_1920.jpg

W 2005 r. producent atomoksetyny niechętnie wydał oświadczenie, że leczenie tym związkiem wyzwala w młodocianych pacjentach zachowania agresywne i myśli samobójcze. Inny stosowany powszechnie lek na ADHD – metylofenidat jest również obarczony poważnymi działaniami niepożądanymi. Podczas badań klinicznych leku zgłaszano bowiem liczne  zaburzenia psychiczne takie jak:  agresja, gwałtowne zachowanie, psychozy, mania, irytacja i próby samobójcze. Amerykańska Agencja Antynarkotykowa (DEA) w swoim oświadczeniu wskazała na ogromny potencjał uzależniający metylofenidatu oraz wzrost liczby młodych ludzi nadużywających swoich leków:

Metylfenidat, substancja z Listy II narkotyków, ma silne działanie narkotyczne i wywołuje wiele takich samych jak kokaina i amfetamina efektów. (…) Coraz częstszemu stosowaniu tych leków towarzyszy ich nadużywanie przez młodocianych, którzy kruszą tabletki i wciągają proszek do nosa, żeby osiągnąć stan pobudzenia. Młodociani z łatwością otrzymują metylfenidat od kolegów szkolnych, którym został przepisany.

Źrodło: https://adhdinfo.wordpress.com/

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s